Owoce – kuchenne triki

Zapraszam do zapoznania się z kilkoma wskazówkami jak przechowywać owoce byśmy mogli dłużej cieszyć się ich świeżością i nie marnować ich oraz z kilkoma pomocnymi skazówkami kuchennymi związanymi właśnie z owocami 🙂

W lodówce najlepiej przechowywać owoce delikatne, czyli maliny, truskawki, jeżyny, jagody i wszystkie te pyszne sezonowe drobinki. Wiele źródeł podaje różne sposoby przechowywania owoców, ale najlepiej według mnie w lodówce trzymać tylko te owoce, które nie wydzielają etylenu.

Większość owoców wydziela etylen, gazowy hormon, który stymuluje ich dojrzewanie. Dzięki temu są w stanie same dojrzeć. Możemy kupić np. twarde brzoskwinie lub zielone banany i pozostawić je na parapecie wiedząc, że za 2 dni będą miękkie,soczyste i dojrzałe. To sprawka etylenu. W pewnym momencie fajnie byłoby jednak, gdyby dojrzały owoc przestał wytwarzać etylen. Niestety im owoce są dojrzalsze, tym więcej wydzielają etylenu, który z kolei jeszcze bardziej przyspiesza ich dojrzewanie. I tak, jedno przejrzałe jabłko, potrafi w moment popsuć w koszyku resztę jabłek. Przejrzały owoc potrafi szybko popsuć też inne owoce znajdujące się blisko, inne warzywa i nawet kwiaty w doniczce!

Owoce, które nie wydzielają etylenu (przede wszystkim cytrusy oraz ananas) można trzymać w lodówce, ma to jednak jeden minus – mogą utracić część smaku i aromatu. 

Owoce wydzielające duże ilości etylenu: banany, jabłka, gruszki, mango,awokado, brzoskwinie, melon, arbuz, śliwki.

Wyjątkowym owocem pod względem przechowywania jest kiwi. Świetnie się je przechowuje w lodówce i jako jeden z nielicznych owoców nie traci w niej smaku ani aromatu. Kiwi jednak bardzo często można kupić niedojrzałe, a że nie wydziela w ogóle etylenu, nie możemy takiego kiwi dać prosto do lodówki. Takie kiwi aby dojrzało, warto postawić wcześniej np. obok jabłek.

A teraz kilka kuchennych trików na owoce 🙂

Żeby skórka cytryny albo pomarańczy podczas ścierana nie przyklejała się do tarki, wystarczy wcześniej posmarować powierzchnię tarki odrobiną oliwy.

Żeby drobne owoce nie kleiły się podczas zamrażania, najpierw trzeba je umieścić na plastikowej lub styropianowej tacce albo talerzyku, potem zapakować i dopiero włożyć do zamrażarki.

Kiwi i mango najlepiej obierać szklanką lub kieliszkiem 🙂 Soczysty miąższ mango i twarda skórka kiwi sprawiają, że owoce te nie raz przysporzyły problemów w obieraniu. By zrobić to szybko, łatwo i nie zmarnować owocu – użyj do tego szklankę lub kieliszek! Najlepiej, by naczynie miało cienki brzeg, który zadziała niczym wykrawacz. Przekrój owoc na pół i podważ skórkę brzegiem szklanki, tak, by pozostała na zewnętrznej stronie, a cały miąższ wpadł do środka wykorzystanej szklanki (przy mango) lub kieliszka do wódki (do kiwi). To pomysłowe, kuchenne triki, które zdecydowanie każdy powinien znać!

Czy słomka do napojów i truskawki mogą mieć coś wspólnego? Tak – i nie chodzi wcale o koktajl. Jeśli nie posiadasz specjalnych szczypiec do usuwania szypułek, możesz wykorzystać do tego twardą, grubszą słomkę. Wbij ją w truskawkę, zaczynając od dołu i przeciskając do samej góry, aż szypułka „wyskoczy” z truskawki.

Zielone banany nie psują się tak szybko, jak te, które zyskały już żółtą barwę. Nie minie kilka dni, a pod wpływem ciepła i światła słonecznego czernieją. By zapobiec szybkiemu psuciu się bananów, owiń ich ogonki folią spożywczą. To bardzo prosty, ale skuteczny trik kuchenny na zachowanie świeżości bananów.

Zanim dodasz wiśnie do ciasta lub przygotujesz z nich przetwory, musisz pozbawić je pestek. Nie posiadasz drylownicy? Taki przyrząd znacznie ułatwia pracę, ale bez niego również dasz radę. Ale dasz radę i bez niej! Potrzebna będzie jednak butelka o wąskiej szyjce. Umieść na samym szczycie wiśnię i wbij w jej środek grubszy patyczek do szaszłyków lub chińską pałeczkę. Zarówno pestka, jak i ogonek wpadną od razu do butelki. Zero bałaganu i dobrze wydrylowane wiśnie!

Nie da się nie wyczuć obranej mandarynki! Jej intensywny zapach od razu zdradza tego, kto zabiera się za jedzenie owocu. Jeśli nie chcesz, by Twoje dłonie przeszły zapachem mandarynki, odkrój jej spód oraz wierzch, a z przodu zrób nacięcie do połowy. Teraz otwórz owoc niczym harmonijkę – gotowe!

Zamiast kroić soczystego arbuza w klasyczne, trójkątne plasterki, możesz podzielić jego miąższ na małe kosteczki bez twardej skórki. Długim nożem pokrój wnętrze owocu w szachownicę i wygnij jego łupinę nad miską. Arbuzowe kostki wpadną do naczynia, a Ty uchronisz się przez ubrudzeniem.

Informacje i inspiracje zaczerpnięte z internetu oraz własnego doświadczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *