Placek po węgiersku z piekarnika

Będąc na diecie czasem mamy ochotę na coś co przed dietą jedliśmy często. Osobiście uwielbiam placki po węgiersku ale świadomość tego,że placek jest smażony na głębokim oleju mnie przeraził więc postanowiłam odchudzić to danie tak by nie ucierpiała moja sylwetka ale smak pozostał ten sam…no prawie…bo myślę,że z piekarnika smakuje wręcz lepiej niż ten smażony 🙂 Wypróbujcie i dajcie znać czy i wam smakował 🙂

Składniki: na blachę 32 x 37 cm

Placek:

  • 4 duże ziemniaki
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżki mąki orkiszowej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • sól ziołowa, pieprz, majeranek
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

Dodatki na placek: każdy może wrzucić co chce i wedle smaku a u mnie znalazły się takie

  • 1 pierś z kurczaka
  • pół puszki kukurydzy
  • kolorowa papryka po pół sztuki
  • 5 pieczarek
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 50 ml wody
  • sól ziołowa, pieprz
  • 1 łyżka oliwy
  • garść nasiekanego szczypiorku

Sposób przygotowania:

Ziemniaki obieram, myję i trę na tarce na grubych oczkach. Dodaję jajko, w drobną kostkę pokrojoną cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek, mąki i przyprawy. Dobrze mieszam. Gdy w cieście jest zbyt dużo wody, odbieram łyżką. Piekarnik nastawiam na 180 stopni C, blachę wykładam papierem do pieczenia, papier smaruję oliwą i rozkładam na nim masę ziemniaczaną. Kształt placka dowolny, u mnie prostokątny, ale może być również okrągły lub kwadratowy, albo kilka mniejszych placków. Wkładam do nagrzanego piekarnika i piekę do zarumienienia ciasta (około 20-25 minut). Gdy piecze się placek w tym czasie przygotowuję dodatki. Mięso myję i kroję w małą kostkę. Wrzucam na patelnię z oliwą (lub bez oliwy, duszę w wodzie), gdy jest miękkie dodaję pokrojoną w kostkę kolorową paprykę, pokrojone w plasterki pieczarki i duszę do miękkości. Pod koniec wrzucam pół puszki kukurydzy konserwowej i jeszcze chwilę duszę. Do miseczki daję wodę i przecier pomidorowy, dobrze mieszam i wlewam do mieszanki na patelni. Całość doprawiam przyprawami i chwilę duszę. Gdy placek ziemniaczany jest już gotowy kroję go na porcje, kładę na talerzu i rozdzielam farsz na każdy placek, posypuję posiekanym szczypiorkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *