Kakaowy biszkopt orkiszowy

Mam dla was świetny przepis na doskonały biszkopt, który przygotowałam na mące orkiszowej i powiem wam że wyszedł wyśmienity. Nie opadł, nie trzeba było go rzucać na ziemię jak to przy niektórych biszkoptach się robi a w smaku wyszedł naprawdę perfekcyjny! Orkiszowy biszkopt jest mniej kaloryczny od tego z białej mąki, dodatkowo biały cukier zamieniłam na trzcinowy uprzednio go mieląc w młynku do kawy na proszek by lepiej się ubijał 🙂 Zachęcam do wypróbowania tej zdrowszej wersji biszkoptu 🙂

Składniki: na formę tortową 23 cm

  • 6 jajek (u mnie małe)
  • 120 g brązowego cukru
  • 130 g mąki orkiszowej (u mnie jasna drobna)
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 10 g kakaa

Sposób przygotowania:

Jajka wyciągam z lodówki kilka godzin przed przygotowaniem biszkoptu. Mąki i kakao mieszam razem. Cukier jeśli nie jest bardzo drobny to mielę w młynku do kawy na proszek. Włączam piekarnik by rozgrzał się do temperatury 160 stopni C. Dno tortownicy wykładam papierem do pieczenia. Całe jajka rozbijam do miski i ubijam na puch (jajka w całości ubija się dłużej niż same białka, ale się opłaca, bo masa jest bardzo puszysta, a cukier idealnie rozpuszczony i nie tworzy się na górze biszkoptu krucha, cukrowa skorupka) dodaję po troszkę cukier ciągle ubijając. Jajka powinny potroić objętość. Ubijanie trwa około 8-10 minut. Powoli dodaję przesiane, wymieszane mąki i delikatnie mieszam szpatułką, bardzo delikatnie zagarniając ciasto od dołu do góry. Mieszam jak najkrócej, do chwili, aż mąka przestaje być widoczna. Najlepiej mąkę dodawać w 3 ratach. Ciasto przelewam do tortownicy i piekę bez termoobiegu na kratce w 160 stopniach C do zrumienienia i suchego patyczka (około 40 minut). Gdy jest upieczony od razu wyciągam z piekarnika i odstawiam do ostudzenia. Boki biszkoptu oddzielam ostrym nożem od boków foremki dopiero po całkowitym wystudzeniu ciasta. Gdy chcemy jasny biszkopt wtedy na miejsce kakaa dodajemy te 10 g mąki (5 g orkiszowej + 5 g ziemniaczanej).

Biszkopt najlepiej przekrawać przy użyciu noża i nitki uprzednio wyznaczając sobie wysokość ciecia wykałaczkami. Ja pokusiłam się na 3 płaty i wyszły idealne 🙂 Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia biszkoptowi wyciągniętemu z foremki 🙂 ale urósł dość wysoki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *